<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>www.wesello.com &#187; Wesele</title>
	<atom:link href="http://www.wesello.com/category/dzienslubu/wesele/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wesello.com</link>
	<description>Twój poradnik ślubny</description>
	<lastBuildDate>Thu, 25 Feb 2010 04:00:58 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Staropolskie wesele</title>
		<link>http://www.wesello.com/dzienslubu/wesele/staropolskie-wesele/</link>
		<comments>http://www.wesello.com/dzienslubu/wesele/staropolskie-wesele/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 04:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>wesello</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tradycje i zwyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[Wesele]]></category>
		<category><![CDATA[staropolskie wesele]]></category>
		<category><![CDATA[staropolskie zwyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[tradycyjne wesele]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wesello.com/?p=457</guid>
		<description><![CDATA[Dawne małżeństwa były rodzajem kontraktu zawieranego pomiędzy rodzicami pary młodej, a nie samymi zainteresowanymi. Jeden z etnografów pisał, że &#8220;związki małżeńskie z miłości zdarzają się między ludem polskim bardzo rzadko(&#8230;)Małżeństwo nie jest zatem związkiem serc, lecz kontraktem obustronnym, podobnie jak kupno i sprzedaż&#8221;. Nie ulega wątpliwości, że młodzi pobierali się także ze względu na wiążące [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dawne małżeństwa były rodzajem kontraktu zawieranego pomiędzy rodzicami pary młodej, a nie samymi zainteresowanymi. Jeden z etnografów pisał, że <em>&#8220;związki małżeńskie z miłości zdarzają się między ludem polskim bardzo rzadko(&#8230;)Małżeństwo nie jest zatem związkiem serc, lecz kontraktem obustronnym, podobnie jak kupno i sprzedaż&#8221;. </em>Nie ulega wątpliwości, że młodzi pobierali się także ze względu na wiążące ich uczucie, nie mniej jednak jeszcze sto lat temu akt zawarcia małżeństwa wiązał się ze strukturą gospodarczą wsi i miasta.</p>
<p style="text-align: justify;">Rodzina stanowiła siłę gospodarczą, a samo gospodarstwo uznawano za naczelną wartość, decydującą o poziomie egzystencjalnym jej członków. Warunki bytowe, a także ówczesna drabina społeczna zmuszała ludzi do ciągłej pracy. W związku z tym im liczniejsza była rodzina, tym łatwiej żyło się wszystkim domownikom. Jej powiększenie przez przyjęcie synowej czy zięcia przynosiło korzyść całej familii.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla rodziców panny młodej ogromne znaczenie miał rozmiar gospodarstwa przyszłego małżonka lub oszczędności, którymi dysponował. Zwracano uwagę na jego zdrowie i charakter, a także zaciągano informacji wśród najbliższych (sąsiadów, rodziny). Kawaler musiał być sytuowany i inteligentny, panna zaś oszczędna i gospodarna. Prócz jej licznych zalet liczyła się także nienaganna opinia, a mniej uroda. Najważniejszy był jednak posag i wyprawa, którym poświęcano najwięcej uwagi w trakcie oświadczyn.</p>
<p style="text-align: justify;">Zamożne wiejskie córy wnosiły w posagu kawał ziemi i oszczędności, biedniejsze zaś krowę, cielaka lub inne zwierzęta domowe. Najmniej zamożne przynosiły ze sobą zboże, słomę i narzędzia rolnicze. Prócz wymienionych, panna młoda musiała zabrać ze sobą rzeczy osobiste oraz pościel. Jeśli, któreś z przyszłych małżonków posiadało jakieś &#8220;braki&#8221; należało je zrekompensować. Chodziło tu przede wszystkim o różnicę wieku, kalectwo i wczesną utratę dziewictwa. Rozliczano je w kategoriach ekonomicznych, co znaczyło, że należało &#8220;uzupełnić niedobory&#8221; zwiększonym nakładem finansowym lub oddaniem dodatkowego kawałka ziemi.</p>
<p style="text-align: justify;">W trakcie pertraktacji niejednokrotnie dochodziło do sporów i kłótni, a czasem zerwania zaręczyn. Jeśli to kawaler rezygnował z wybranki, musiał pokryć koszty, przygotowywanego przez rodziców panny młodej przyjęcia. Kiedy dziewczyna zrywała zaręczyny, to wówczas jej rodzice zwracali narzeczonemu pieniądze i oddawali prezenty.</p>
<p style="text-align: justify;">Zawarcie małżeństwa było procesem długotrwałym i obejmowało szereg czynności i działań, którym poddawali się rodzice, krewni,a także sąsiedzi. Zbiór zwyczajów weselnych upodabniał się nieraz do widowiska teatralnego, a ślub był jednym z najważniejszych obrzędów rodzinnych. Poprzedzały go: zwiady, swaty i zaręczyny – zaliczane do tzw, zmówin, a także zdawiny, które oznaczały przygotowania przed najważniejszymi uroczystościami weselnymi. Warto dodać, że bez nich obrzęd tracił na wartości, a gospodarzy spotykały drwiny ze strony zaproszonych gości. Stąd też nawet najbiedniejsi rodzice starali się wyprawić córce huczne przyjęcie, w myśl zasady „postaw się, a zastaw się”. Robili tak, by nie narazić na szwank swojego wizerunku i pozycji społecznej. W związku z tym wesele nie odzwierciedlało sytuacji majątkowej jego organizatorów.</p>
<p style="text-align: justify;">Analizując zagadnienia związane z ówczesnymi zaślubinami nie można pominąć znaczącej roli rodziców w wyborze współmałżonków dla swoich dzieci. Zarówno pan jak i panna młoda wiedzieli, że ich zdanie nie będzie brane pod uwagę, dlatego podporządkowywali się ustalonym prawom. Sprzeciw czy odmowa nie wróżyły niczego dobrego, bowiem oprócz czyhającego zagrożenia staropanieństwem i starokawalerstwem, młodzi tracili poważanie wśród społeczeństwa, więc woleli tego uniknąć. Poza tym syn, sprzeciwiający się woli ojca, mógł narazić się na utratę ojcowizny, a co za tym idzie, pożegnać się z myślą o przyszłym małżeństwie.</p>
<p style="text-align: justify;">Kawaler, który upatrzył sobie odpowiednią kandydatkę na żonę, rozpoczynał starania o nią. Pojawiał się zawsze tam, gdzie mógł ją spotkać. Okazji dostarczały mu tzw. wyskubki, połączone z tańcami, organizowane na zakończenie darcia pierza, Sobótki w Zielone Świątki, a także wesela, na które zapraszano młodych drużbów. Zaloty mogły trwać od kilku do nawet kilkunastu miesięcy. Kawaler zdecydowany na małżeństwo starał się, w sposób niezobowiązujący, o rękę dziewczęcia. Najczęściej konkurował o nią za pomocą pośredników, by dowiedzieć się czy rodzice panny zaakceptowaliby ich związek.</p>
<p style="text-align: justify;">Swat był odpowiedzialny za powodzenie zaręczyn i to on wraz z panem młodym udawał się do domu jego przyszłej wybranki. Wizyta odbywała się zazwyczaj w czwartek, późnym wieczorem, co miało ochronić parę przed złym urokiem i wywróżyć im szczęśliwe małżeństwo. Rozmowa obu stron początkowo była zdawkowa, a sprawy matrymonialne omawiano ogólnikowo. Dopiero pod koniec wizyty zajmowano się konkretami. Goście przypijali wówczas do ojca panny młodej i jeśli ten nie wzbraniał się od alkoholu, oznaczało to, że oferta kawalera została przyjęta. Ciąg dalszy, według Łukasza Gołębiowskiego wyglądał tak: <em>„Po spełnieniu zdrowia swat z niechcenia jakby zapytuje się o córkę; matka ją przywodzi. On wychwalając, że przyjemna i hoża, znajdując że dobra byłaby z niej żona i gospodyni, pełny kubek do wychylenia jej podaje; dziewczyna wzbrania się, wyprasza, wypija nareszcie kilka kropel. Wtenczas życzenia młodzieńca swat oświadcza, prosi o rękę córki. Po niejakim oporze i wahaniu się, dziewczyna zezwala i rodzice; narzeczony daje na zapowiedzi, kupuje wedle upodobania podarunek weselny młoduchnie, albo chustkę na szyję, w którą zawija kilka złotych. Tą chustką swat przy stosownej okazji wiąże ręce państwa młodych. Tak się odbywają zaręczyny.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Po odbytej ceremonii swat zawierał z rodzicami dziewczyny umowę, która obejmowała wysokość posagu, jego zabezpieczenie majątkowe itp. Zaręczyny były ostatecznym potwierdzeniem małżeńskiego kontraktu i obrzędowym aktem połączenia młodych. Wiązano ich dłonie chustą nad bochnem świeżo wypieczonego chleba, by podzielić go na części i rozdać obecnym w trakcie uroczystości gościom. Po jej zakończeniu pan młody w obecności dwóch drużbów szedł do kościoła i dawał na zapowiedzi, które ogłaszano przez trzy kolejne niedziele podczas nabożeństwa. W tym czasie ustalano skład orszaku, szykowano dekoracje i zapraszano gości. Rodzice panny młodej czuwali nad jadłospisem, opiekunowie pana młodego dbali o trunki.</p>
<p style="text-align: justify;">Wśród uczestników dawnego wesela znajdziemy krewnych, powinowatych obydwu stron, rodziców chrzestnych, a także księdza, organistę i wójta. Ostatnich zapraszał zazwyczaj bogaty gospodarz, biedniejszych bowiem nie było na to stać. Utrwaliła się zresztą pewna niepisana zasada, w myśl której bogaci nie zapraszali biednych, a biedni zamożnych. Kryterium majątkowe było jednym z wiodących, ale nie jedynym. Brano wówczas pod uwagę także cechy charakteru gości,  autorytet jakim się cieszą u społeczeństwa, a także zdolności towarzyskie oraz artystyczne, dzięki którym zabawa zyskiwała splendor. Zaproszenia na wesele rozdawała panna młoda i to dwukrotnie, w towarzystwie starszego drużby. Czyniono tak na tydzień przed weselem, a także w noc poprzedzającą ślub. Przedweselne odwiedziny miały kilka znaczeń. Najważniejszym było uzyskanie błogosławieństwa, a tym samym aprobaty dla przyszłego związku. W trakcie wizyty obdarowywano odwiedzanych prezentami, co ukazywało solidarność lokalnej społeczności.</p>
<p style="text-align: justify;">Największa odpowiedzialność za udany przebieg wesela spoczywała na staroście, który organizował orszaki młodych, uczył ich ról, kolejności występowania, a także przestrzegał przez pomyłkami w trakcie obrzędu. Funkcję tę sprawował zazwyczaj starszy i bogaty gospodarz, umiejący kierować ceremonią weselną i najczęściej on pełnił wcześniej rolę swata. Starościną natomiast, zwaną również czepiarką zostawała starsza kobieta, która potrafiła śpiewać i zabawiając zgromadzonych gości. Na parze młodej spoczywał obowiązek wyboru odpowiednich wodzirejów, a także drużbów i druhen, z tą różnicą, że zarówno kawaler jak i panna młoda mogli decydować samodzielnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Weselna drużyna składała się z dwóch orszaków – panny i pana młodego – i składała się z kilku par rówieśników. Drużbów wyróżniały chustki przewiązane przez ramię, a także ozdoby i bukieciki z mirtu, druhny zaś nakrycia głowy w postaci wianków lub stroików, zdobionych sztucznymi kwiatami i wstążkami.</p>
<p style="text-align: justify;">Wesele poprzedzał wieczór kawalerski i panieński, podczas którego dokonywano rozplecin warkocza przyszłej żony. Najczęściej ostatni wieczór przed ślubem młodzi spędzali osobno. Pan młody spotykał się z drużbami w swoim domu, hucznie żegnając wolny stan, a panna młoda z druhnami przygotowywała się do wesela. Wiła z dziewczętami wianek i rózgę – symbole płodności i dziewictwa. Wieniec zrobiony był z mirtu, ruty bądź rozmarynu, rózga zaś z gałązek sosny lub świerku. Czasami zdobioną ją też ptasimi piórami, orzechami i świecidełkami. Podczas wieczoru panieńskiego dokonywał się magiczny obrzęd przejścia. W trakcie rozplecin młoda siedziała na dzieży, a obecne przy niej druhny śpiewały pieśni. Wieczór wieńczyła tzw. „dobranocka”, czyli nocne granie kapeli opłaconej przez pana młodego.</p>
<p style="text-align: justify;">Nazajutrz odbywał się ślub, a następnie wesele. Ludność wiejska organizowała je najczęściej zimą lub jesienią, nigdy zaś podczas nasilonych prac polowych. Jesienią było bowiem już po żniwach, a zebrane plony zapewniały przeżycie kilku następnych miesięcy. Z zasobów tych też łatwiej było przygotować jadło na weselny stół i zadowolić przybyłych gości. Staropolskie wesela wyprawiano najczęściej w środę lub w czwartek, by uczestnicy hucznej zabawy mogli wytrzeźwieć do niedzielnej mszy i nie zaniedbywać tym samym chrześcijańskiego obowiązku. W dzień wesela pan młody przybywał pod dom panny młodej i wspólnie wyruszali do kościoła, by uczynić zadość tradycji i zawrzeć związek małżeński.</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wesello.com/dzienslubu/wesele/staropolskie-wesele/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyka na weselu</title>
		<link>http://www.wesello.com/przedslubneabc/zespoldj/muzyka-na-weselu/</link>
		<comments>http://www.wesello.com/przedslubneabc/zespoldj/muzyka-na-weselu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Dec 2009 06:00:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>wesello</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wesele]]></category>
		<category><![CDATA[Zespół / DJ]]></category>
		<category><![CDATA[dj]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[zespół]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wesello.com/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[Muzyka ludowa czy ówczesna muzyka biesiadna uważana jest za prymitywną, niemodną, a nawet &#8220;obciachową&#8221;. Młodzi ludzie stronią od niej jak diabeł od święconej wody, starsi natomiast bawili się na dancingach, wyłącznie przy dźwiękach akordeonu czy skrzypiec.
Folklor stanowi element każdej kultury, wyraża jej pragnienia, odnosi się do zasad moralnych, zawiera pierwiastki tradycji i historii każdego narodu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Muzyka ludowa czy ówczesna muzyka biesiadna uważana jest za prymitywną, niemodną, a nawet &#8220;obciachową&#8221;. Młodzi ludzie stronią od niej jak diabeł od święconej wody, starsi natomiast bawili się na dancingach, wyłącznie przy dźwiękach akordeonu czy skrzypiec.</p>
<p style="text-align: justify;">Folklor stanowi element każdej kultury, wyraża jej pragnienia, odnosi się do zasad moralnych, zawiera pierwiastki tradycji i historii każdego narodu. O jego magicznej mocy dziś się już nie pamięta. Niektóre z utworów pojawiają się okazjonalnie, a inne giną bezpowrotnie w starych śpiewnikach lub zakurzonych półkach.</p>
<p style="text-align: justify;">Współczesna muzyka biesiadna towarzyszy najczęściej uroczystościom weselnym. Znamienne &#8220;Kaczuchy&#8221; czy &#8220;Sokoły&#8221; stanowią oprawę muzyczną licznych uroczystości z udziałem państwa młodych. Wówczas, niemal każdy uczestnik zabawy daje się porwać skocznym dźwiękom i w radosnych pląsach wtóruje zaproszonemu zespołowi muzycznemu.</p>
<p style="text-align: justify;">Najpłodniejszy rozwój muzyki ludowej przypada na pierwsze dziesięciolecie po II wojnie światowej. Miało to związek z polityką kulturalną państwa, która proklamowała twórczość dostępną dla szerokiej publiczności. Wybitni kompozytorzy tworzyli utwory, opierając się na ludowych wzorcach. Znani muzycy poszukiwali inspiracji na Mazowszu i Kujawach, co znajduje odzwierciedlanie w tysiącach pieśni, nawiązujących rytmem i żywiołem do popularnych mazurków czy oberków.</p>
<p style="text-align: justify;">Muzyka biesiadna czerpie z muzyki ludowej, a wiele współczesnych zespołów korzysta z bogatego dorobku pozostawionego im przez poprzedników. Zespoły disco-polo, popularne w ubiegłych dekadach częstokroć &#8220;odświeżały&#8221; dawne pieśni, osadzając je w nowej aranżacji. Członkowie Bayer Full, Milano czy Akcent odwoływali się do starych tradycji, komponując skoczne i wesołe piosenki. Nie miały one większej wartości muzycznej, w przeciwieństwie do współczesnych zespołów folklorystycznych, takich jak Brathanki czy Golec uOrkiestra, ale wpisują się w nurt muzyki biesiadnej &#8211; muzyki prymitywnej i &#8220;obciachowej&#8221;, której dziś nikt nie słucha. Ale kto choć raz przy niej nie zatańczył?</p>
<p style="text-align: justify;">Muzyka biesiadna jest nierozerwalnie związana z uroczystością zaślubin. Niemal każdemu z wesel towarzyszą piosenki znane i śpiewane przez zapraszanych gości. Dzięki nim zapomniane melodie mają szansę przetrwać i stać się przyczynkiem do przedniej zabawy. Nie wstydźmy się zatem, znanych powszechnie, utworów i kultywujmy tradycję, zapraszając na wesele lokalne kapele czy DJ`a z zestawem starych przebojów.</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_376" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://www.wesello.com/wp-content/uploads/2009/12/muzyka_wesele_2_wm.jpg"><img class="size-medium wp-image-376" title="Członek zespołu muzycznego grający na weselu" src="http://www.wesello.com/wp-content/uploads/2009/12/muzyka_wesele_2_wm-300x238.jpg" alt="Członek zespołu muzycznego grający na weselu" width="300" height="238" /></a><p class="wp-caption-text">Członek zespołu muzycznego grający na weselu</p></div>
<p style="text-align: justify;">Decyzja o tym kogo zatrudnić, by umilał gościom czas spędzony na weselu, nie jest łatwa. Zarówno obecność zespołu muzycznego, jak i DJ`a ma swoje wady i zalety. Znana prawda głosi, że dobra muzyka decyduje o powodzeniu wesela, dlatego warto prześledzić wszelkie &#8220;za&#8221; i &#8220;przeciw&#8221; przed dokonaniem wyboru.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacznijcie od ustalenia budżetu. O jakości wykonania i profesjonalizmie, wybranych przez Was muzyków, będzie decydowała ilość pieniędzy, jakimi dysponujecie. Nie warto oszczędzać na orkiestrze czy DJ`u, bo każdemu z zaproszonych gości zależy na dobrej zabawie. Niektórzy z nich potrafią zadowolić najbardziej wybrednych, a inni zniechęcić do tańca królów parkietu. Doświadczony muzyk, a zarazem wodzirej imprezy to prawdziwy skarb.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli zdecydujecie się na wynajęcie DJ`a, sprawdźcie, jakim sprzętem dysponuje i czy potrafi podołać trudnemu zadaniu. Zapytajcie o proponowany przez niego repertuar muzyczny i zasięgnijcie porady tych, którzy mieli okazję ocenić jego możliwości. Możecie również sami wybrać się na wesele z udziałem potencjalnego DJ`a i podjąć ostateczną decyzję. Młodzi coraz częściej decydują się na taką formę rekrutacji, gdyż jest najbardziej wiarygodna.</p>
<p style="text-align: justify;">W trakcie wizyty dowiecie się, jakie utwory proponuje DJ i czy wybierana przez niego muzyka trafia w gusta starszych osób, które zawsze goszczą na weselu. Jeśli muzyk przypadnie Wam do gustu, to zaproponujcie mu pracę i koniecznie spiszcie umowę. W niej będą zawarte informacje o tym, ile czasu DJ spędzi na weselu, jakiej kwoty zażądał za wykonanie zadania i czy podejmuje się pełnić funkcję wodzireja wesela. Kontrakt zawarty między Wami pozwoli uniknąć ewentualnych kłopotów, a Wy zyskacie pewność, że DJ pojawi się na organizowanym przez Was weselu.</p>
<p style="text-align: justify;">Poinformujcie DJ`a o stylu muzycznym, jaki preferujecie i zaproponujcie wstępną listę utworów, które miałyby pojawić się na uroczystości. Często bywa tak, że prezenter odtwarzając muzykę z krążków CD, przygrywa dodatkowo na jakimś instrumencie (klawiszach, gitarze). Czasami wodzirejowi towarzyszy solistka śpiewająca w akompaniamencie profesjonalnych podkładów muzycznych. Połączenie elektroniki z pięknym głosem kobiety to ciekawa alternatywa dla lokalnych zespołów, które nie zawsze potrafią zgrać instrumenty do wokalu. Kompetentny prezenter potrafi zadbać o miłą atmosferę podczas wesela, a koszt jego zatrudnienia jest niższy od angażu zespołu muzycznego.</p>
<p style="text-align: justify;">O udanym przyjęciu w towarzystwie wodzireja, w głównej mierze, decyduje jego osobowość. DJ powinien być komunikatywny i kreatywny. Profesjonalistę cechuje duże poczucie humoru, a przy tym elegancja i dynamizm. Prezenter musi mieć dobrą dykcję i dwie garści pomysłów w kieszeni, którymi zaskoczy Was na rozmowie kwalifikacyjnej. Pamiętajmy, że nie każdy posiada zdolności przywódcze i obycie sceniczne. Dobry wodzirej, pełniący tę zaszczytną funkcję, czuje się jak ryba w wodzie i czuwa nad przebiegiem wydarzeń, zabawiając wszystkich gości. Potrafi stworzyć prawdziwe show, dzięki czemu niejedno wesele przechodzi do historii, jako wyjątkowa i huczna uroczystość.</p>
<p style="text-align: justify;">Prezenter ma dużą przewagę nad zespołem muzycznym, a młodzi coraz częściej decydują się na jego zatrudnienie. Nie tylko cena przemawia na jego korzyść. DJ odtwarza oryginalne utwory, a w jego repertuarze odnajdziemy tysiące piosenek. Lokalni grajkowie nie mają tak bogatego zaplecza, a ich aranżacje zawsze odbiegają od pierwowzoru. Poza tym, w ofercie prezenterów znajdziemy dodatkowe atrakcje, takie jak telebimy, dzięki którym można odtwarzać zdjęcia, filmy i karaoke urozmaicające uroczystość.</p>
<p style="text-align: justify;">Dla wielu par obecność kapeli w trakcie przyjęcia weselnego staje się niezbędnym warunkiem udanej zabawy. Nie zawsze zespół muzyczny potrafi podołać oczekiwaniom gości, dlatego zanim zdecydujecie się na wybór konkretnych muzyków, zapoznajcie się z naszymi sugestiami.</p>
<p style="text-align: justify;">Orkiestra weselna, podobnie jak DJ, powinna spełniać oczekiwania gości. Fachowcy są trzeźwi, nie robią zbyt długich przerw pomiędzy kolejnymi utworami i zabawiają gości weselnych. Prezentują szeroki repertuar muzyczny, który nie ogranicza się do kilku prostych akordów. Potrafią odtworzyć piosenki z czołowych miejsc listy przebojów, takie jak: &#8220;Konik na biegunach&#8221; Urszuli czy &#8220;Takie tango&#8221; Budki Suflera. Ważne, by zespół wczuwał się w nastroje panujące na sali i dostosowywał styl muzyczny do oczekiwań uczestników zabawy. Niektóre utwory nie nadają się do tańczenia , a zbyt ambitny repertuar może się nie sprawdzić. Profesjonaliści potrafią łączyć elementy tradycyjne z nowoczesnymi, zaspokajając potrzeby wszystkich gości. Poza tym, w ich składzie znajduje się muzyk-wodzirej, który podobnie jak DJ będzie potrafił zaplanować przebieg uroczystości, włącznie z organizacją oczepin.</p>
<p style="text-align: justify;">Niestety, nawet najlepszy prezenter czy zespół może zawieść, jeśli zaproszeni nie będą chcieli się bawić. W związku z powyższym należy zachować proporcję pomiędzy młodszymi, a starszymi gośćmi. Młodzi tryskają energią i chętnie przejmują inicjatywę, zachęcając przy tym pozostałych do wspólnego ucztowania. Starsi natomiast będą chętnie przyglądać się poczynaniom młodych, nakłaniających ich do udziału w konkursach i zapraszających do tańca samotną ciocię czy wujka.</p>
<p style="text-align: justify;">Wesele to huczna uroczystość, dlatego nikt z obecnych nie powinien się nudzić. Wy, jako organizatorzy wesela, powinniście zadbać o odpowiednią oprawę muzyczną i profesjonalnego wodzireja, by wspólnie spędzona noc była jedną z najlepszych i pozostała w pamięci Waszych rodzin na długo po zakończeniu ceremonii.</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wesello.com/przedslubneabc/zespoldj/muzyka-na-weselu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
